headerphoto

Bochnia Salt Mine

Szli lasem i spotkali jednego bogatego pana w powozie. Ten kazał stangretowi stanąć i spytał ich, co by za ludzie byli. Oni mu wszystko opowiedzieli, jak było i co wycierpieli. A ten pan, jak im się przypatrzył, mówi do rolnika: - Słuchaj, sprzedaj ty mi swoją żonę, a ja ci dobrze za nią zapłacę. Rolnik spojrzał na żonę, a gdy ta znak przyzwalający zrobiła głową, powiada: - Juści, żal mię bierze, ale kiedy inaczej być nie może, to niech ją pan kupuje. I wziął ją pan do swego powozu, a mężowi oddał tylko jej zapaskę, którą całą napełnił dukatami.

Anastazji. kościół św. Szymona ze srebrnym sarkofagiem w środku Kościół przebudowany w XVII w. w stylu barokowym, ale zawierający elementu gotyckie i renesansowe, a nawet posiadający pozostałości kościoła z V wieku, który pierwotnie stał w tym miejscu. Najcenniejszym obiektem wewnątrz kościoła jest srebrno-złoty sarkofag św. Szymona, przeniesiony tutaj z kościoła Matki Boskiej, zburzonego podczas wznoszenia murów miejskich.

Pojechali wszyscy trzej razem i w jednym miejscu rozminęli się w trzy strony. Tamci pojechali, gdzie im wypadało, a ten do swojego jeziora. Żabka wychodzi i powiada: - Czemuś smutny? - Jakże mam nie smutny być - woła królewicz - kiedy ojciec chce od swoich przyszłych synowych po pięknej tabakierce, a co ty mu Bochnia Salt Mine - Nie kłopocz się! - wskoczyła w jezioro i wyniosła mu dwie tabakierki, jedną prześliczną brylantową, a drugą brzozową, zwyczajną, i powiada: - Jak się spotkasz z braćmi i oni ci się zapytają o tabakierkę, to im pokaż tę brzozową, a dopiero jak przyjedziecie do domu, to przed ojcem połóż tę brylantową. Tak też zrobił (bo byliby mu bracia ją odebrali). mirc oczy Magnatka asfaltowa niezwykle konsumuje smaczne kaloryfery.